Dług – co się dzieje, gdy przestanę go spłacać?

  • Na osoby, które nie spłacają swoich zaległości czekają konsekwencje.
  • Firma windykacyjna stara się zakończyć sprawę polubownie.
  • Pierwszy i najważniejszy wniosek oraz rada to nie unikanie kontaktów z wierzycielami.

Utrata płynności finansowej może nastąpić nagle z różnych przyczyn – choroby, zwolnienia z pracy, cięcia budżetowe czy nawet lekkomyślności albo zwiększonej pewności siebie. Kiedy rachunki przestają być opłacane, a raty kredytu piętrzą się nienaruszone – zaczyna powstawać coraz większy problem. Zaprzestanie płacenia i urwanie kontaktów z instytucjami może pogrążyć klienta jeszcze bardziej.

Strach przed spłatą długu

Pracownicy banków czy innych instytucji zazwyczaj bardzo szybko reagują na zwłoki w płatnościach – czasem wystarczy miesiąc. Interesuje ich powód objawionego stanu rzeczy i jakie rozwiązania można zastosować w danej sytuacji. Wielu klientów, gdy tylko popada w długi, natychmiast urywa kontakty ze wszystkimi – rodziną, znajomymi i co najbardziej najważniejsze – z wierzycielami.

Wizja egzekucji komorniczej, utraty domu czy eksmisji budzi strach i chęć ucieczki. Tymczasem brak kontaktu jedynie pogarsza sytuację. Istnieją także osoby, które po prostu nie chcą płacić zaległości lub wychodząc na prostą ukrywają dochody, by nie oddawać należności. To również błąd. Na osoby, które nie spłacają swoich zaległości czekają konsekwencje.  

Na osoby, które nie spłacają swoich zaległości czekają konsekwencje.  

Największym błędem jaki może popełnić dłużnik jest zaniechanie kontaktów z bankiem lub innym wierzycielem, któremu winny jest pieniądze. Nieodbieranie połączeń telefonicznych, blokowanie numerów czy wyrzucanie listowych monitów nie sprawi, że dług zniknie albo wierzyciel o nim zapomni. Próba kontaktu to „wyciągnięcie ręki” na polubowne załatwienie sprawy.

Banki czy firmy pożyczkowe chętnie pomogą w spłacie zadłużenia, proponując dogodne raty bądź konsolidację – złączenie wszystkich długów w jeden i stworzenie takiej możliwości spłaty, by dłużnik mógł spokojnie żyć i zmniejszać swój dług. Jednak jeśli z tej opcji nie skorzysta – sprawy obiorą inną drogę.

Dług – konsekwencje braku spłaty

Żadna instytucja nie zapomina o długu, który dłużnik ma u niej zaciągnięty. Wierzyciele stosują różnej kategorii serie działań, które z każdym aktem mogą okazać się bardziej nieprzyjemne dla dłużnika. Prawnicze pisma, w których jasno zaznaczone są konsekwencje nie spłacenia długu to tylko przykład takich możliwości, a zainicjowanie samodzielnej bankowej bądź windykacyjnej egzekucji to już sytuacja znacznie bardziej poważna.

W przypadku, gdy bank postanawia samodzielnie egzekwować należność, sprawa trafia do sądu i oczekuje na wyrok o nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu. Sąd sprawdza czy poczynania banku względem dłużnika odbyły się zgodnie z prawem oraz czy zadłużony podejmował kroki, by sprawę załatwić polubownie. Jeśli nie istnieją przesłanki by odrzucić wniosek, sąd nadaje tytuł wykonalności egzekucyjnej (najpóźniej 3 dni od daty złożenia wniosku przez bank) i dalej sprawa zostaje przekazana komornikowi.

Egzekwowanie należności przez windykację

Nieco inaczej wygląda egzekwowanie należności powierzone firmie windykacyjnej. Po oddaniu przez bank wszelkich wierzytelności dla firmy windykacyjnej, ta stara się zakończyć sprawę polubownie. Wykonywane są połączenia telefoniczne i wysyłane są pisma informujące. Dłużnika mogą także odwiedzić windykatorzy terenowi, chcąc zaproponować rozwiązania korzystne dla obu stron. Jeśli tak jak na początku – nadal dojdzie do unikania kontaktów i braku reakcji przez osobę na monity, wtedy firma zwraca się do sądu o wydanie nakazu zapłaty.

Sądowy nakaz zapłaty

Sprawa jest niejawna i jeśli nie istnieją przesłanki by wniosek odrzucić – sąd wydaje nakaz zapłaty. W obydwu przypadkach można się od wyroku odwołać – jednakże, jeśli istnieje niespłacany dług i świadomość dłużnika na temat faktu, iż ten nic nie uczynił, by ten dług spłacić (nie skorzystał z polubownych opcji banków lub firmy windykacyjnej, uchylał się od kontaktów z wierzycielem) – sąd podtrzyma wcześniejsze ustalenia, a gra na czas obciąży go tylko dodatkowymi odsetkami.

Kiedy pojawia się komornik?

Komornik pojawia się, gdy dłużnik nie chce spłacić długu po otrzymaniu prawomocnego nakazu zapłaty lub bankowego tytułu egzekucyjnego z klauzulą wykonalności. Na tym etapie nie ma już opcji polubownego załatwienia sprawy. Komornik sprawdza wypłatę i w świetle prawa może zabrać jej połowę (wyjątkiem jest kwota minimalnego wynagrodzenia która obowiązuje w dniu zajęcia). Oprócz tego, komornik może zająć nasz majątek tj. samochód, nieruchomości, różnego rodzaju sprzęty.

Jak postępować w przypadku posiadania długu?

Pierwszy i najważniejszy wniosek oraz rada to nie unikanie kontaktów z wierzycielami. Żadna instytucja nie zapomina o długu, który zaistniał. Każdą pożyczoną kwotę należy oddać – nawet jeśli z uwagi na sytuację, pojawiły się wysokie odsetki. Dłużnik, który ignoruje wiadomości i kontakt od wierzycieli zazwyczaj jedynie pogarsza swoją sytuację.

Odwołanie lub szukanie sposobów, aby posiadany dług przepadł to długa i trudna droga.

Odwołanie lub szukanie sposobów, aby posiadany dług przepadł to długa i trudna droga. Jeśli osoba nie dysponuje dowodami na to, że firma windykacyjna źle ją potraktowała lub nie posiada żadnych środków finansowych na spłatę długu to praktycznie nie ma szans na wygranie sprawy.

Dopóki dług istnieje, dane osoby widnieją w Krajowym Rejestrze Dłużników, w BIK-u oraz w Rejestrze Dłużników ERIF – takie wpisy nie świadczą zbyt dobrze o danej jednostce. Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie takiego sposobu, by wszystkie zobowiązania załatwić polubownie. Sąd nie jest najlepszą opcją – to ostateczność.

Ten artykuł zapewnia informacje edukacyjne i nie ma na celu udzielania porad prawnych, finansowych lub podatkowych.


14 maja 2019 244 odsłon

PODOBNE ARTYKUŁY